Ćwiczenie nawigacji
Oto podsumowanie ćwiczenia nawigacji. Poniżej zamieszczam mapy i małą analizę. Oczywiście zachęcam do dyskusji w komenatrzach poniżej.
Mapy:
- Łukasz Warmuz - Nawigator
- Olek
- Janek
Analiza:
Trzeba pamiętać, że Nawigatorzy oznaczyli swoje warianty po sprawdzeniu jak wyszło im w praktyce. My tylko teoretyzujemy na podstawie samej mapy. Nie wiemy jak wyglądają te przecinki - chyba nie za dobrze, bo jak widać po wariantach zwycięzców w wielu miejscach jeździli asfaltami (PK8-9; 19-22).
Wydaje mi się, że Nawigatorzy często wybierali dość proste nawigacyjnie rozwiązania. Zarówno ja i Olek chyba kombinowaliśmy za dużo (np. PK4-5; 10-11 ).
Obaj z Olkiem na początek OSu 1 dochodziliśmy od północy, a od południa jest fajna droga - chyba ten wariant był lepszy.
W ogóle mój wniosek jest taki, że dużo muszę jeszcze poćwiczyć - w kilku miejscach się nie popisałem (dojście do OSu 1; PK18-19; PK25=ZS2!; PK27-29), a na analizę mapy miałem sporo czasu... Eh. Olek za to nie uwzględnił, od której strony są wejścia do kopalni na PK26 i PK27.
Napisał/a: Janek, 2009-06-02 15:04:01 komentarze (3) || skomentuj
Olek, 2009-06-03 09:50:41, napisał/a:
No właśnie. To jest spory problem - analiza wariantów nawigacyjnych tylko i wyłącznie z mapy jest trochę bez sensu. Nie wiemy przecież jak to wygląda w rzeczywistości, a to jednak bardzo wiele zmienia.
Podoba mi się przejście wzdłuż torów na odcinku pieszym. Nie pomyślałem o tym, a przecież najpewniej jest tam jakaś ścieżka, a droga jest 100% pewna i prowadzi prosto na PK.
Janek, 2009-06-03 20:56:37, napisał/a:
Na pewno jest inaczej, ale moim zdaniem jest to nadal świetne ćwiczenie, które później zaprocentuje! Na rajdzie zawsze najpierw analizujesz mapę, a dopiero potem okazuje się jak jest w praktyce. Ja już na tym wstępnym-teoretycznym etapie popełnilem tyle różnych błędów, że naprawdę mam co ćwiczyć. :)
Ktoś jeszcze patrzył na mapkę z Wyzwania?
Olek, 2009-06-03 23:35:57, napisał/a:
Może i tak. Obecny poziom umiejętności sprawdzimy już w sobotę :-).
Tak jeszcze patrzę na te nasze warianty i rzeczywiście - strasznie kombinujemy. To są krótsze trasy, ale zapewne wcale nie szybsze. Przynajmniej w większości wypadków. No, ale tu jest jednak kwestia weryfikacji przez rzeczywistość. Po pierwszej wtopie na jakiejś lichej przecince pewnie już byśmy pewnych rozwiązań nie wybrali.
Skomentuj ten wpis!


postami.






