Najlepsza impreza sezonu 2009
Patrząc na wyniki tej ankiety widać od razu, które imprezy podobały się najbardziej w minionym sezonie. Dla mnie oczywistą sprawą jest, że TST Compass rywalizuje z Teamem 360o o miano najlepszego organizatora.
Moim zdaniem w sezonie 2009 to Team 360 zrobił absolutnie najlepsze zawody pod względem stosunku jakości do ceny. Zimowy Rajd 360 i Rajd 360 to świetnie przeprowadzone zawody – dwójkowa trasa krótka i czwórkowa trasa długa to moim zdaniem optymalny wybór. Trasa zawsze jest świetnie przygotowana z ciekawymi pomysłami: osławione obecnie przechodzenie przez zamarznięte jezioro, poduszkowce, nocny park linowy, BnO w skansenie, łamigłówka, fajne linowe ZS na obu rajdach. Organizacja i oprawa medialna jest prima sort! No i fajne fanty i nagrody.
Oczywiście imprezy Compassu są również genialne. Rajd Wisły i GEZnO, na których byłem, mają tę przewagę nad imprezami Teamu 360, że odbywały się w górach. Za każdym razem trasa jest świetnie wymyślona, a organizacja wzorcowa! Kapitalne było BnO w Wiśle, świetne etapy rowerowe. Jednak np. zadania specjalne nie były specjalnie fajne, a etap rolkowy pozwolę sobie przemilczeć.
Na MPAR nie byłem, ale BWC mi TOTALNIE podpadło i nie mam ochoty jechać do Rabki w tym roku.
Z pozostałych imprez, na których byłem szczególnie wyróżnia się rajd Nawigator IV.
BikeOrient, Rajd w Mławie i Wyzwanie również były naprawdę dobrze zorganizowane i zasługują na bardzo dobrą ocenę.
A co Wy sądzicie? Która impreza (lub inne doświadczenie sportowe) sezonu 2009 najbardziej Wam się podobała?
Napisał/a: Janek, 2010-01-21 12:19:39 komentarze (5) || skomentuj
Ula, 2010-01-21 17:57:51, napisał/a:
Mi się podobało prawie wszystko: Dymno za kajaki, Nocna Masakra za poszerzenie horyzontu termicznego, oczywiście rajd 360 w Olsztynku za całokształt, RDS za kameralną atmosferę i wyjście naprzeciw "mniejszym napieraczom - trasa 30 km. Bike Orient i imprezy Compassu (Odyseja i Gezno) - rewelacyjne. Zwłaszcza te ostatnie - bo w górach. Średnio wspominam Harpagana i Skorpiona, między innymi za kulawe mapy. Wertepy krótkie - mój pierwszy rajd, był ok, choć trasa krótka nie była zbyt ciekawa. Żałuję, że nie byłam na Navigatorze i że nie startowałam w Wiśle. Teraz oddaję głos Marcinowi: "Z rajdów najfajniejsze były długie Wertepy. Z imprez biegowych - Rzeźnik. Z setek - Kierat. Z imprez rowerowych - Mazovia 24h. Z mini-imprez miło wspominam imprezę Niezłej Korby rAId4. Z zimowych imprez - Brugi Winter Trophy."
Janek, 2010-01-21 18:17:58, napisał/a:
Ulka, ale Marcin to chyba wymienił wszystkie imprezy na których był. ;) Czy może biegał coś jeszcze? A może nie... był na jakimś czwórkowym rajdzie (Góra Ślęża?)... nie podobało mu się?
Ula, 2010-01-21 18:59:44, napisał/a:
Był na On-sighcie i na G. Ślęży, oba czwórkowe. Oba były ok, ale Wertepy ocenia wyżej.
Marcin był na RDS-ie, Skorpionie, Grassorze, Bike Orient, Dymnie, Rajdzie Wisły, na kilku Mazoviach, na dwóch półmaratonach i całej masie krótkich imprez biegowych. To co wymienił w poprzednim komentarzu, to jego "the best" ;)
Maciej, 2010-01-21 20:41:11, napisał/a:
Ula. Czy Marcin jechał Mazovię 24 h sam czy z kimś ?
Ula, 2010-01-22 16:37:36, napisał/a:
Marcin jechał z Damianem, o ich przygodach możecie przeczytać tu: http://sherpas.pl/rt/articles/34/mazovi … pedalowac-
W duo wykręcili po tyle samo kółek.
Skomentuj ten wpis!


postami.






