Logo Niezła Korba

Na skróty

2010-09-04
Zaczęło się!
komentarzy: 17

2010-08-15
Niezła Korba w Salzkammergut
komentarzy: 3

2010-07-09
Relacja on-sight - zespół EnKa
komentarzy: 1

Nakarm RSS postami.

Ostatnie komentarze

2010-09-09 00:05
Janek:
Jaka jest strona Krzyśka?...

2010-09-08 23:05
Maciej:
Krzysiek Dołegowski też pisze na swojej stronie, że rajd b. trudny ze względu na warunki pogodowe. ...

2010-09-06 22:11
marta:
ajjj jakie słodziaki na początku ;)...

2010-09-06 21:48
niespodzianka:
http://www.compass.krakow.pl/wisla/galeria/hitec_2010_foto_1/index.html#slides/IMG_4968.JPG...

2010-09-06 17:22
Asia:
Podobno im trudniejsze warunki, tym lepszy trening ;) - tym razem nie udało się ukończyć trasy, ale ...

Nakarm RSS komentarzami.

Polecamy: rAId - Alternatywna Inicjatywa

rAId - Alternatywna Inicjatywa

Polar F6 Women

pulsometr f6Skoro kobieca strona Niezłej Korby cieszy się takim powodzeniem, to będzie coś o pulsometrze dedykowanym dla kobiet.

Polar F6 to pulsometr, który w 2009 doczekał się swojej nowej gamy kolorów. Z tego czego się dowiedziałam (po zakupie), to jest dedykowany osobom, które raczej starają się utrzymać ogólną formę i/lub spalić jak najwięcej kalorii i mieć to odnotowane, aniżeli dla osób biegających interwały. Posiada sporo funkcji, ale jako wadę dostrzegam to, że trzeba je ustawiać przed przed treningiem bez możliwości zmiany w trakcie. Niemniej tętno liczy, piszczy kiedy trzeba, rejestruje treningi w zakresach czyli sprawdza się!

Aby dostosować pulsometr należy na początku wprowadzić podstawowe dane takie jak waga, wiek, wzrost i płeć, na podstawie których pulsometr potem liczy spalone kalorie, jak również sam wyznacza strefy treningów. Tętno maksymalne i spoczynkowe również się wpisuje, niemniej pulsometr wyznaczy je sam w przypadku braku danych.

Bardzo ciekawą opcją jest unikatowy dla Polara system OwnZone. Pulsometr na podstawie pomiarów zmienności tempa pracy serca w ciągu pierwszych 4 minut rozgrzewki wyznacza dolny i górny próg dla danego samopoczucia owego dnia. Zależne jest to oczywiście od ogólnej kondycji osoby, chorób czy po prostu przemęczenia. Według producenta trenowanie w tych strefach pozwala na maksymalne wykorzystanie treningu do rozwoju formy. Procedura polega na przebywaniu po kolei w strefach powolnego marszu, marszu z 100 uderzeniami serca na minutę, lekkiego truchtu oraz żwawego biegu.

F6 ma trzy podstawowe sposoby wyświetlania:
- czas i tętno
- ilość spalonych kalorii i tętno
- czas w strefie i tętno
W trakcie treningu można dowolnie poruszać się pomiędzy tymi trzema opcjami. Natomiast już sposób, w jaki ma się wyświetlać tętno (ilość uderzeń czy %max) należy ustawić wcześniej. Niestety nie ma możliwości mierzenia śródczasów (laps), nie można wrócić w trakcie treningu do wyświetlania godziny. Klawisze nie są największe i zwłaszcza w ruchu jest to uciążliwe.

Na koniec treningu wyświetlany jest zestaw danych z treningu w tym procent kalorii spalonych w strefie tłuszczowej. Osobiście ta funkcja nie przydaje mi się jakoś specjalnie. Można też ustawić docelową osobistą strefę tętna, która nas interesuje i wtedy na koniec wyświetla się czas w tej strefie. Istnieje także możliwość ustawienia dźwiękowego alarmu w przypadku przekraczania tej strefy. Niestety nie jest to zaprojektowane rewelacyjnie, bo w przypadku przeprowadzenia rozgrzewki w innym tempie a przy włączonym alarmie pulsometr niemiłosiernie piszczy.

W zestawie jest kodowany pasek T31 w rozmiarze M. I rzeczywiście sprawdza się doskonale, bo regulację mam w obie strony (może być jeszcze ciaśniejszy i też obszerniejszy). Transmisji żaden inny pulsometr mi nie zakłócił. Skutecznie za to zakłóca niekodowany pulsometr Sigma, należący do Janka. Jeśli mój zegarek jest bliżej niż 120cm to powoduje to zatrzymanie odczytu w drugim zegarku.

Dodatkową atrakcją jest system przesyłania danych treningowych przez mikrofon do komputera. Następnie
na stronie https://www.polarpersonaltrainer.com/ można oglądać swój spersonalizowany kalendarz treningów. Znajduje się też tam trochę informacji o treningach, zestawy ćwiczeń na konkretne partie mięśni – profesjonalnie w każdym calu.

Posiadane cechy:
- Zegarek (12/24h)
- Pomiar spalonych kalorii w tym procent spalonego tłuszczu)
- OwnZone - własna strefa tętna
- Alarm dźwiękowy wyjścia z zaprogramowanej strefy
- Średnie tętno treningu
- Maksymalne tętno treningu
- Minimalne tętno treningu
- Podświetlenie tarczy
- Kodowanie transmisji
- Wodoodporna obudowa (klasa 50m)
- Możliwość dokupienia uchwytu na kierownicę roweru
- Możliwość przesyłania danych do komputera
- Pamięć ostatnich treningów
- Blokada klawiszy

Napisał/a: Łucja, 2009-04-28 00:21:49 komentarze (8) || skomentuj

Olek, 2009-04-28 14:56:02, napisał/a:

A jakie jest Twoje wrażenie końcowe? :-)

Łucja, 2009-04-28 19:47:37, napisał/a:

Moje końcowe wrażenia są pozytywne. OwnZone jest bardzo praktyczny. Można zajrzeć w stare treningi. Ustawić strefy treningowe.

Może wadą i jednocześnie zaletą jest jego kobiecość. Dla kobiety jest odpowiedni - zegarek na kobiecą dłoń, odpowiednio wąski pasek.

Wadą są za małe przyciski. Brakuje mi także możliwości łapania czasów na okrążeniach (do łapania czasów na poszczególnych kilometrach trasy).

Ogólnie mój komfort treningów po zakupie tego pulsometru znacznie wzrósł i nie popełniam już błędów treningowych takich jak bieganie na tempo Janka. :)

Łucja, 2009-04-28 19:55:52, napisał/a:

Mania, czy Ty się kiedyś orientowałaś w kobiecych pulsometrach/ męskich, ale na małe osóbki takie jak my?
Na jakie funkcje zwracasz uwagę?

Olek, jak sprawdza się Twój pulsometr?

Olek, 2009-04-28 20:14:15, napisał/a:

W moim właśnie siadła bateria. Tym razem w pasku :-).

Mój pulsometr robi tylko kilka rzeczy:
- mierzy tętno (naprawdę! :-)),
- podaje średnie tętno,
- stoperuje (bez międzyczasów),
- podaje godzinę (także w trakcie treningu),
- liczy kalorie,
- piszczy.

Piszczy przy wejściu do zadanej strefy (predefiniowane 60-70%, 70-80% i własna, ale jakaś dziwna, bo max dolnego zakresu ma bodaj 149) i przy jej przekroczeniu (z dołu i z góry). W trakcie treningu można zmieniać zadaną strefę, ale jest to co najmniej uciążliwe. W związku z tym po prostu policzyłem sobie odpowiednie procenty, zapamiętałem i co jakiś czas kontroluję odczyt.

Nie da się zapamiętywać treningów, nie ma też żadnych bajerów typu czas w danej strefie etc. Z bajerów jest tylko kodowana transmisja.

Podsumowując - działa tak jak trzeba, najważniejsze parametry podaje, jest prosty w obsłudze (2 duże klawisze na tarczy) i nie sprawia problemów. Jedynie trudno jest go uruchomić w gorszych warunkach terenowych - trzeba przytrzymać obydwa przyciski przez ok. 3-4 sekundy.

Łucja, 2009-04-29 20:39:44, napisał/a:

Wreszcie po raz pierwszy po trzech tygodniach przerwy poszłam na trening i użyłam pulsometru. Nadal działa :)

Jednak odpadło mi mocowanie od kółka w rolkach i tak się skończył mój 15minutowy trening :P

mania, 2009-04-30 01:07:57, napisał/a:

ja wciąż jestem na etapie badania sprawy pulsometrów.
Nie jest łatwo ale przeczytałam już chyba wszystko co sie da na ten temat i jakieś tam preferencje sobie obrałam.

Wydaje mi się że Polary są dobrym wyborem bo nie tylko potrafią co trzeba ale jeszcze wyglądają dość subtelnie w porównaniu z niektórymi strasznymi maszynami na ręke które proponują inni producenci.

Łucja, 2009-04-30 20:34:25, napisał/a:

a patrzyłam jeszcze na oferty Sigmy, ale w końcowym etapie decydowałam się między poszczególnymi produktami Polara. Polecam stronę www.heartratemonitor.co.uk, mają pulsometry różnych firm i dobre opisy.

Który Polar masz na oku?

mania, 2009-05-02 02:18:32, napisał/a:

oh no właśnie nie wiem. wszystkie F mi się podobają ;) Nie bardzo rozumiem czym różni się F6 od F7 ale oba wydają się fajne. F4 jest opcją prostszą ale w sumie żaden ze mnie specjalista wiec pewnie nie mam co szaleć. Zwłaszcza że w sumie moje buty liczą wszystko inne co potrzebuje (km, prędkość, czas, międzyczasy, kalorie) oprocz tętna wiec od pulsometru nie wymagam za dużo.

Skomentuj ten wpis!

© copyright by Niezła Korba 2008-10; wszystkie prawa zastrzeżone
stronę obsługuje dobrydesign.net
X

Dodaj komentarz




O Adventure Racing

Rajdy przygodowe, czyli Adventure Racing (AR) to multidyscyplinarne, długodystansowe, zespołowe zawody na orientację rozgrywane w formule non stop.

dowiedz się więcej

Nasze plany

Zaloguj się!



zapamiętaj mnie

napieraj.pl     pk4.pl blog ekstremalny

sherpas rt    team 360 stopni

Nonstop Advenutre   exmedio

SleepMonsters