Przedstartowe rozważania
Start w Półmaratonie Warszawskim już jutro, a ja nadal nie mam skutecznego planu! No dobra, jakiś tam mam i go sobie powolutku realizuję. Wczoraj udałam się do sklepu i nabyłam długie spodnie do biegania, akurat takie jakich mi brakowało na polską zimowo-wiosenną aurę. Koszulki Biegu po Szpik też już są przygotowane, więc strój biegowy w komplecie. Jeszcze tylko jutro odebrać numer startowy i wszystkie organizacyjne sprawy będą z głowy.
Gorzej z tymi technicznymi. Jak szybko pobiec? Jak rozłożyć tempo? Na ile dam radę pobiec? Brakuje mi doświadczenia chociażby z biegu na 10km na czas. Niby jak mam sobie wszystko zaplanować, jak nie wiem co jest dla mnie optymalne, a co już ponad siły. Poczytałam sobie co nie co i... chcę pobiec pierwsze 5km wolniej jakieś 5:45/1km, żeby się nie zajechać. Muszę moją ambicję i wszystko z tym związane utrzymać na smyczy na początku, nie dać się napierającemu tłumowi i chęci parcia na czas. Wolałabym pobiec półmaraton spokojnie i z głową – mam nadzieję, że zrealizuję mój plan w rzeczywistości. Kolejne dwie piątki trochę szybciej i ostatnia najszybciej. Liczę na czas poniżej 2h, a najchętniej w okolicach 1h50. Niestety znowu muszę sobie zarzucić brak wcześnejszego startu na dystansie, który dałby mi jakąś orientację na ile realnie jestem w stanie pobiec.
W trakcie biegu będą też pacemakerzy, ustawieni co 10 minut. Tutaj też nie wiem, przy którym się ustawić. Czy dam radę zrobić ten półmaraton w 1h50. No nie wiem. A może z pacemakerem na 2h pobiec? A może już w ogóle najlepiej będzie, jeśli będę sobie sama wszystko wyliczała z zegarka. Ale czy nadal będę w stanie dodawać i odejmować sekundy przy takim zmęczeniu? Trochę też się obawiam ilosci osób, tłumu, wąskiej trasy, tego, że dużo osób mnie wyprzedzi, a to zdecydowanie źle zrobi na moją ambicję. Jednym słowem dużo niewiadomych...
Na placu Zamkowym stawię się pewnie w okolicach 8.45, bo już o 9 spotkanie Biegu po Szpik. Na 20 minut przed startem rozgrzeweczka i trzeba będzie się ustawić na starcie. Na trasie już zapowiedziała się moja rodzinka, więc przynajmniej w tych punktach, gdzie będą, muszę się do zdjęć uśmiechać.
Dla kibiców, którzy będą siedzieć w domu również będzie mnóśtwo atrakcji. Jest możliwosć śledzenia postępów zawodników w internecie! Czasy będą podawane na 5, 10, 15 i 20km, a gps pokaże gdzie na trasie jest dana osoba! Trzeba znać tylko numer zawodnika – to też się da sprawdzić. Niemniej zapraszam do kibicowania na trasie!
Jakby na to nie patrzeć, niezależnie od wszystkiego w tę niedzielę ustanowię mój rekord na 21.097km! Juuuupi. Nie mogę się doczekać!
PS mój numer startowy to 2228. Janka 2229.
Napisał/a: Łucja, 2009-03-28 00:27:03 komentarze (7) || skomentuj
Jerzyk, 2009-03-28 12:38:03, napisał/a:
Widze że też nie jestem sam co do przemyśleń przedstartowych, po dzisiejszej przebieżce po Łazienkach mam dylemat krótkie spodnie i koszulka, długie spodnie i koszulka (może śmieszne ale biegniemy wzdłuż Wisły kawałek, przez zabudowania różnie wiatr zawiewa, no i ten sam problem tempo.... ale jutro się okaże i to też będzie mój rekord;D bo po raz I;P POZDRAWIAM
Łucja, 2009-03-28 14:37:45, napisał/a:
Jerzyk, czyli widzimy się na przy stoisku Leukemii o 9? Jesteśmy w jednym teamie :)
Ja ubieram się w długie spodnie oraz długą koszulkę sportową, a na to koszulkę Leukemii team.
Jerzyk, 2009-03-28 16:04:58, napisał/a:
Ja też zdecydowałem sie na dlugie spodnie jednak i koszulke temoaktywna na długi rękaw na to koszulka drużyny, byłem oglądać jej wykonanie, tzn. skupiłem sie na materiale i myśle że OK, miłe panie powiedziały że jest oddychający;P ps. w jakiej kategoru startujesz? ja 1h 40min- 2h
Łucja, 2009-03-28 21:38:26, napisał/a:
Ustawiam się w grupie osób 1h40-2h.
Muszę pochwalić NK. W nocnych manewrach dzisiaj wystartowały 3 osoby! No i udało się wskoczyć na pudło :) Zdobyłam 3 miejsce, dekoracja jutro o 13.
mania, 2009-03-28 21:58:24, napisał/a:
super gratuluje.
ah fajnie że można was śledzić przez interent !
Łucja, 2009-03-29 17:31:29, napisał/a:
Wiem, że ma być relacja z półmaratonu, ale dla niecierpliwych. Wszyscy ukończyli. Niektórzy z zawrotnymi czasami. No i ile życiowych rekordów było!
arus, 2009-03-29 20:50:28, napisał/a:
Bardzo fajna relacja. Gratulacje!
Skomentuj ten wpis!


postami.






